Asyryjscy działacze o sytuacji w Północnym Iraku

Były poseł do parlamentu irackiego, Józef Sliwa, alarmuje, iż „władze Północnego Iraku prowadzą politykę systematycznego przejmowania ziem należących do ludności asyryjskiej”. Jako jeden z przykładów wskazuje budowę międzynarodowego portu lotniczego w Irbilu na gruntach stanowiących własność Asyryjczyków, realizowaną bez wypłaty jakiegokolwiek odszkodowania dotychczasowym właścicielom. Wspomina również o powstawaniu luksusowych osiedli willowych na terenach przekraczających powierzchnię dziesięciu kilometrów kwadratowych bez zgody prawowitych posiadaczy nieruchomości.

            Sliwa przywołuje ponadto liczne przypadki asyryjskich wsi położonych w atrakcyjnych krajobrazowo regionach, gdzie zamożni Kurdowie wznoszą prywatne rezydencje bez uzyskania zgody lokalnej ludności. W sytuacjach protestów właściciele ziem są poddawani zastraszaniu, a nawet narażani na groźby użycia przemocy fizycznej. Wieloletni proces zawłaszczania majątku asyryjskiego autor porównuje do historycznych praktyk ekspansji terytorialnej prowadzonych przez armie muzułmańskie w okresie podbojów.

            Szczególnie problematyczny – jak podkreśla Sliwa – pozostaje fakt, iż orzeczenia Federalnego Sądu Iraku oraz Sądu Najwyższego, wskazujące na bezprawny charakter przejmowania ziem należących do Asyryjczyków i nakazujące zwrot zagarniętych nieruchomości, pozostają w praktyce ignorowane przez lokalne władze Północnego Iraku.

            Istotnym elementem pamięci historycznej społeczności asyryjskiej pozostaje skryte zabójstwo jej patriarchy i przywódcy politycznego, Mar Benyamin Szymon, dokonane w 1918 roku przez kurdyjskiego tyrana plemiennego Simko Szkak. Postać Simko jest przedstawiana w kurdyjskiej narracji narodowej jako bohater, co pozostaje źródłem napięć i kontrowersji w relacjach asyryjsko-kurdyjskich.

            W kontekście tej debaty głos zabrała ostatnio asyryjska działaczka społeczna i rzeczniczka praw człowieka pani prof. Mona Yaqo, publikując obszerne oświadczenie wyjaśniające swoje stanowisko wobec sporów dotyczących pamięci historycznej oraz sytuacji mniejszości asyryjskiej w Północnym Iraku.

Oto jej wyjaśnienie:

            Po niesprawiedliwym i zorganizowanym cyberataku, któremu zostałam poddana ze strony użytkowników znanych portali oraz profili internetowych po rozpowszechnieniu nagrania wideo, w którym przedstawiłam swoje stanowisko wobec treści zawartych w podręcznikach historii dotyczących Simko Szkak – odpowiedzialnego za zdradzieckie zabójstwo patriarchy Mar Benyamina Szymona – a także w związku z licznymi prośbami środowisk lokalnych i międzynarodowych o wyjaśnienie, pragnę przedstawić kilka zasadniczych kwestii.

            Po pierwsze, swoje stanowisko wyraziłam w sposób spokojny i wyważony, jednak reakcją były tysiące obelg, gróźb, prób zastraszania oraz działań o charakterze oszczerczym.

            Po drugie, postać Mar Benjamina Szymona została opisana przez Masuda Barzaniego w książce Dla historii (s. 22) z wyraźnym szacunkiem i uznaniem dla jego roli oraz działalności na rzecz pojednania i pokoju w regionie. Również były prezydent Iraku, Dżalal Talabani, wskazywał, iż zabójstwo Mar Szymona stanowi „czarną plamę” w historii Kurdów oraz czyn sprzeczny z etosem plemiennym (wywiad w czasopiśmie Al-Muntada, rok V, nr 2, październik 1999). W związku z tym osoby formułujące krytykę powinny odwoływać się do źródeł historycznych oraz analizować wydarzenia w sposób wolny od uprzedzeń etnicznych i postaw dyskryminacyjnych.

            Po trzecie, można odnieść wrażenie, iż obrona symbolicznej postaci mojego narodu jest traktowana jako działanie niedopuszczalne wyłącznie z tego powodu, że reprezentuję społeczność mniejszościową. Sytuacja ta wskazuje również, że wciąż funkcjonuje logika ograniczania prawa do wyrażania opinii, zgodnie z którą za obowiązującą uznawana jest wyłącznie narracja większości.

            Po czwarte, ataki wymierzone w moją osobę rozpoczęły się bez jakiejkolwiek weryfikacji źródła wypowiedzi. Co więcej, dla wielu osób bez znaczenia pozostawało to, czy przypisywane mi słowa były zgodne z prawdą. Zjawisko to stanowi przykład rozpowszechnionej współcześnie kultury bezrefleksyjnego podporządkowania się opinii zbiorowej.

            Po piąte, wielokrotnie apelowałam o podejmowanie wszelkich możliwych działań prewencyjnych służących przeciwdziałaniu mowie nienawiści oraz upowszechnianiu rzeczywistego znaczenia pokojowego współistnienia. Pokojowe współistnienie nie może ograniczać się wyłącznie do deklaracji politycznych liderów czy ich otwartości wobec innych społeczności, lecz powinno znajdować odzwierciedlenie w postawach całego społeczeństwa. Każda osoba dopuszczająca się naruszeń wobec przedstawicieli innych grup religijnych lub etnicznych powinna ponosić odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem, tak aby granice wzajemnego szacunku były jasno określone i przestrzegane.

            Po szóste, narzucanie społeczności asyryjskiej określonego programu nauczania przy jednoczesnym ograniczaniu prawa do jego krytyki – nawet w odniesieniu do nagrania wideo pochodzącego z 2018 roku – świadczy o tym, że na poziomie społecznym nie zostały jeszcze osiągnięte rzeczywiste standardy demokracji oraz autentycznego pokojowego współistnienia.

            Po siódme, szczególne zdziwienie budzi fakt, iż niektóre sekciarskie i podziałowe portale funkcjonujące wewnątrz naszego własnego środowiska narodowego przyjęły tę sprawę w duchu podobnie wąskiej i etnocentrycznej narracji, jak gdyby zdradzieckie zabójstwo chrześcijańskiego duchownego dotyczyło wyłącznie jednej grupy społecznej. Tymczasem powszechnie wiadomo, że kwestia jedności, spójności i solidarności narodu asyryjskiego pozostaje dla mnie wartością nadrzędną.

Na zakończenie:

  1. Twardo stoję za prawem mojego narodu i żaden atak ani groźba nie odwiodą mnie od tej wiary. Swoich zasad będę bronić z dumą, godnością i determinacją, nawet jeśli zostanę sama.
  2. Jeśli ktoś uważa, że atakowanie mnie z powodu mojej narodowości jest upokorzeniem, to ja traktuję to jako odznakę honoru na swojej piersi.
  3. Nie odpowiem na zniewagi zniewagami, ponieważ to nie jest mój poziom. Zbiorę wszystkie wpisy i komentarze, przetłumaczę je na kilka języków i uczynię z nich ważny temat badań, dialogu i refleksji – przykład obecnego stanu pluralizmu, do którego będę się odwoływać wszędzie i zawsze.
  4. Podkreślam znaczenie dialogu, edukacji i zbliżenia pomiędzy wszystkimi grupami naszego społeczeństwa, aby wszyscy mogli żyć w bezpieczeństwie i abyśmy osiągnęli dojrzały pluralizm, w którym każdy jest szanowany. W tej kwestii nie ma miejsca na dyskusję.
  5. Wzywam władze Regionu oraz odpowiednie organizacje międzynarodowe do wzięcia odpowiedzialności za ochronę wolności słowa i wypowiedzi oraz do zrozumienia i poszanowania uczuć oraz problemów mniejszości.

 

Prof. Mona Yaqo