Autor: Hermiz Shahen
4 stycznia 2026 roku położono kamień węgielny pod budowę pomnika upamiętniającego ofiary masakry w Simele – jednej z najokrutniejszych zbrodni dokonanych na społeczności asyryjskiej w północnym Iraku. Wydarzenie to wywołało szeroką debatę publiczną, która unaoczniła zarówno skalę doznanej krzywdy, jak i ciężar pamięci historycznej pozostającej od 1933 roku otwartą raną w świadomości zbiorowej Asyryjczyków.
Nie ulega wątpliwości, że wszelkie inicjatywy zmierzające do zwrócenia uwagi na masakrę w Simele przyczyniają się do przełamywania wieloletniego milczenia wokół tej zbrodni. Jednocześnie znacząca część społeczności asyryjskiej formułuje istotne zastrzeżenia wobec tego rodzaju działań, wynikające z uzasadnionej obawy przed redukcją problemu do gestu o charakterze wyłącznie symbolicznym. Wskazuje się, że bez towarzyszących mu realnych konsekwencji politycznych i prawnych, upamiętnienie może zostać sprowadzone do protokolarnego wydarzenia, pozbawionego rzeczywistej treści i sprawczej mocy.
Masakra w Simele nie była bowiem incydentem o charakterze lokalnym ani spontanicznym, lecz systemową zbrodnią dokonaną przez armię iracką na bezbronnej ludności cywilnej. Towarzyszyły jej przymusowe wysiedlenia, konfiskata ziem oraz celowe niszczenie struktury społecznej i instytucjonalnej społeczności asyryjskiej. Skutki tych działań pozostają odczuwalne do dziś, zarówno w postaci braku konstytucyjnego i prawnego uznania krzywd, jak i poprzez trwające procesy bezprawnego zawłaszczania historycznych ziem Asyryjczyków oraz narzucane zmiany demograficzne, podważające ich ciągłą obecność na tych terenach.
Z tej perspektywy za nieakceptowalne należy uznać określenie „męczennicy Kurdystanu” w odniesieniu do ofiar masakry w Simele. Termin ten pozostaje w sprzeczności z ustaleniami historycznymi oraz narusza fundamentalny wymiar tożsamości ofiar. Zamordowani byli męczennikami asyryjskimi – ponieśli śmierć z powodu swojej przynależności etnicznej i religijnej, na ziemiach stanowiących ich historyczną ojczyznę, w okresie, w którym nie istniał żaden podmiot polityczny ani prawny funkcjonujący pod nazwą „Kurdystan”.
Ponowne wpisywanie ofiar w odmienną narrację narodową lub polityczną, zwłaszcza w kontekście trwających do dziś procesów bezprawnego zawłaszczania znacznych obszarów ziem asyryjskich oraz braku naprawienia zarówno krzywd historycznych, jak i współczesnych, należy postrzegać jako akt naruszający pamięć o zamordowanych, a nie jako formę oddania im czci. Autentyczne upamiętnienie nie polega na redefinicji tożsamości ofiar, lecz na jednoznacznym uznaniu popełnionej zbrodni, przyjęciu odpowiedzialności moralnej i prawnej oraz podjęciu konkretnych działań zmierzających do zadośćuczynienia poszkodowanej społeczności.
Udział asyryjskich duchownych oraz działaczy społecznych w omawianej uroczystości, niezależnie od ich indywidualnych intencji, należy interpretować w szerszym kontekście dążenia do zachowania widocznej obecności asyryjskiej w sferze publicznej oraz przeciwdziałania symbolicznemu wykluczeniu. Fakt ten nie może jednak stanowić podstawy do usprawiedliwiania wszystkich okoliczności towarzyszących temu wydarzeniu ani do delegitymizowania krytycznych głosów formułowanych wewnątrz społeczności. Kwestia asyryjska wykracza bowiem poza interesy jednostek, ugrupowań politycznych czy pojedynczych inicjatyw i powinna być analizowana w perspektywie długofalowych procesów historycznych i strukturalnych.
Masakra w Simele nie może zostać symbolicznie „zamknięta” poprzez akt położenia kamienia węgielnego pod pomnik ani poprzez redefinicję lub zmianę nazewnictwa ofiar. Pamięć o zamordowanych pozostaje elementem żywej świadomości zbiorowej, a dążenie do sprawiedliwości, odzyskania bezprawnie odebranych ziem oraz przywrócenia godności społeczności asyryjskiej będzie trwać do momentu realnego poszanowania jej praw.
Konsekwentne trwanie przy prawdzie historycznej oraz odrzucanie prób rozmywania tożsamości ofiar lub ich klasyfikowania poza ich narodowym kontekstem stanowi obronę godności męczenników, a nie akt wymierzony przeciwko jakiejkolwiek grupie. Masakra w Simele nie jest zdarzeniem zamkniętym ani przelotnym wspomnieniem, lecz otwartą raną pamięci zbiorowej, która nie podlega przedawnieniu. Wierność wobec ofiar oznacza uczciwość wobec historii, a nie jej instrumentalizację czy reinterpretację sprzeczną z faktami.
W tym kontekście zasadna jest krytyczna refleksja nad działaniami władz tzw. Regionu Kurdystanu, które z początkiem 2026 roku przedstawiły przekazanie 0,625 hektara wcześniej zagrabionej ziemi pod budowę pomnika masakry w Simele jako akt „hojności”. Należy postawić pytanie, czy takie działanie może być uznane za dar w sytuacji, gdy tego samego dnia skonfiskowano 375 hektarów ziemi należącej do asyryjskiej wioski Bachitma. Zestawienie symbolicznego gestu upamiętnienia z równoczesnym aktem wywłaszczenia unaocznia głęboki dysonans pomiędzy deklaratywną polityką pamięci a realnymi praktykami w zakresie praw własności i sprawiedliwości historycznej: tragedia zostaje upamiętniona kamieniem, podczas gdy ziemia – materialny fundament istnienia wspólnoty – zostaje wymazana decyzją administracyjną.

„Dziennik Kujawski”, 26 sierpnia 1933 r.
Oświadczenie w sprawie ziem wsi Bachitma
Pomimo wielokrotnie ponawianych żądań od 1992 roku do dnia dzisiejszego kwestia naruszeń praw do asyryjskich ziem w tzw. Regionie Kurdystanu w północnym Iraku pozostaje nierozwiązana. Nie odnotowano żadnych pozytywnych działań ze strony władz zmierzających do rozwiązania tego problemu. Przeciwnie – liczba naruszeń przekroczyła 1500 przypadków, w tym także dotyczących ziem wsi Bachitma, administracyjnie podlegającej dystryktowi Akra. Obejmują one grunty rolne oraz tereny przeznaczone pod zabudowę, należące do mieszkańców wsi.
Naruszenia tego typu nie są zjawiskiem nowym. Już w latach 1982–1983 na te ziemie położył rękę poprzedni reżim, w szczególności do celów wojskowych. Mieszkańcom wsi narzucono wówczas rekompensaty, które zostały im przyznane przymusowo. Po roku 1991 i wycofaniu się reżimu dyktatorskiego z obszarów położonych na północ od 36. równoleżnika, pod ochroną sił międzynarodowej koalicji, mieszkańcy Bachitmy powrócili do swoich ziem i wznowili ich uprawę po uwolnieniu ich spod kontroli reżimu. Obecnie jednak wobec wsi realizuje się nowy plan, który grozi pozbawieniem jej mieszkańców źródeł utrzymania opartych na rolnictwie. Z działań podejmowanych przez obecne instytucje rządowe jasno wynika, że sytuacja ziem wsi Bachitma traktowana jest odmiennie niż w innych miejscowościach Regionu, gdzie ziemie zostały zwrócone prawowitym właścicielom.
W imię sprawiedliwości i dla usunięcia skutków naruszeń, które dotknęły mieszkańców wsi, domagamy się zwrócenia ich ziem. Nierozwiązanie tego problemu jest odbierane jako dyskryminujące traktowanie. We wszystkich innych przypadkach ziemie przejęte za byłym reżimem zostały zwrócone właścicielom lub wykorzystywane do celów wojskowych jedynie tymczasowo, natomiast w przypadku Bachitmy sprawa ta pozostaje zawieszona.
Mieszkańcy wsi sprzeciwiają się próbom przejęcia ich ziem w celu rozdysponowania jej pomiędzy kurdyjskich urzędników, co prowadziłoby do wywłaszczenia znacznej części gruntów wsi, naruszenia ich prywatnej własności oraz tożsamości, w wyniku zmian demograficznych sprzecznych z iracką konstytucją oraz obowiązującymi ustawami. W szczególności dotyczy to ustawy nr (5) z 2015 roku, która podkreśla poszanowanie praw właścicieli oraz zasadniczych procedur prawnych i zakazuje zmian demograficznych z jakiegokolwiek powodu.
W związku z powyższym wzywamy właściwe instytucje do:
- Natychmiastowego wstrzymania procedur konfiskaty i rozdysponowywania ziem.
- Zwrócenia ziem ich prawowitym właścicielom zgodnie z obowiązującym prawem i decyzjami.
W przypadku braku odpowiedzi na te żądania, sprawa zostanie skierowana na drogę sądową w celu powstrzymania tych naruszeń, jak również przedstawiona instytucjom społeczności międzynarodowej oraz organizacjom praw człowieka.
Podpisy:
- Asyryjski Ruch Demokratyczny
- Demokratyczna Partia Beth Nahrin
- Partia Związku Beth Nahrin
- Asyryjska Partia Narodowa
Data: 4 stycznia 2026 r.

