Asyryjczycy – dalecy i bliscy

O Asyryjczykach słyszało każde dziecko. Wszyscy pamiętają opisane w Biblii tragiczne losy królestwa Izraela, podbitego przez imperium Asyryjskie, największą potęgę ówczesnego świata. Niektórzy mogą też wiedzieć, że właśnie królom asyryjskim zawdzięczamy niesławny wynalazek – zesłania całych grup etnicznych na inne tereny. Zesłańcy zazwyczaj asymilowali się z otoczeniem, i nie podejmowali walki o niepodległość, co miało zapewnić pokój na terytorium całego imperium. Po Asyryjczykach stosowały tę metodę wszystkie systemy totalitarne, zaczynając od Babilończyków (bezpośrednich spadkobierców imperium Asyryjskiego) i kończąc na Niemcach hitlerowskich i Związku Radzieckim.

Ale wracając do Asyryjczyków, chcę zauważyć, że był to pierwszy naród nieżydowski, do którego Bóg posłał proroka nawołującego do upamiętania. Wszyscy prorocy bowiem przemawiali do Izraelitów, ganiąc ich za bałwochwalstwo, nieuczciwość i nieprzestrzeganie Przymierza. Nic więc dziwnego, że prorok Jonasz zbuntował się, kiedy został posłany do Niniwy, stolicy Asyrii, i wyruszył w przeciwną stronę. Nie miał zamiaru przemawiać do pogańskiego narodu, w dodatku okupującego jego Ojczyznę – państwo Izrael. Ku zaskoczeniu proroka jednak naród ten usłyszał słowo Boże i przejął się nim, a jego pokuta została przez Boga przyjęta.

Dlaczego Asyryjczycy usłuchali nagany od Żyda? Przecież w ich mentalności zwycięstwo nad Izraelem oznaczało wyższość ich bogów nad Bogiem żydowskim. Można jednak przypuszczać, że Syryjczyk Naaman, który po uzdrowieniu przez Elizeusza złożył wyznanie wiary (2Krl 5,15 „Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!”), świadczył o Bogu Izraela w swoim kraju. Kazał nawet sprowadzić do Niniwy pełen wóz ziemi z Izraela, by na ołtarzu usypanym z tej ziemi móc składać ofiary Bogu Izraela. Wiemy, że był dowódcą wysokiej rangi, i musiał cieszyć się pewnym autorytetem. Dlatego też, jak możemy przypuszczać, kazanie Jonasza, które miało miejsce po upływie ok. 100 lat, znalazło u Asyryjczyków posłuch.

W Biblii spotykamy się z Asyryjczykami ponownie dopiero w Dziejach Apostolskich, nie licząc tradycji asyryjskiej dotyczącej Trzech Króli. Istnieją bowiem podania, według których Magowie pochodzili z terenów starożytnej Asyrii (dzisiejszy północny Irak). Dzieje Apostolskie (11,19-26) opowiadają o powstaniu pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej składającej się z nie-Żydów, których Autor nazywa Grekami (11,20). Wiemy jednak, że działo się to w Antiochii Syryjskiej, zamieszkałej wówczas głównie przez Asyryjczyków, i że właśnie tam po raz pierwszy wierzących w Jezusa nazwano chrześcijanami (11,26).

Zanim przejdziemy do dalszych rozważań, dotyczących pobiblijnej historii Asyryjczyków, chcę nadmienić, że w czasach Jezusa językiem potocznym, używanym zarówno przez ludność asyryjską jak i żydowską, był język aramejski. Przeciętny Asyryjczyk, gdyby spotkał się z Panem Jezusem, mógłby bez problemów się z nim dogadać. Co w tym niezwykłego? A to, że naród asyryjski przetrwał do dziś, i zachował ten język, podczas gdy Żydzi stopniowo przestali go używać. To jest niesamowite, że jeszcze dziś można spotkać przedstawicieli ludu, związanego z Historią Zbawienia już od VII w. przed Chr., do którego po raz pierwszy prorocy Izraela skierowali słowo Boże, który jako pierwszy wśród wszystkich narodów przyjął Dobrą Nowinę, uwierzył w Jezusa i przetłumaczył Pisma Święte na własny język. I jeszcze dziś ich język jest tym samym językiem, jakim posługiwał się nasz Zbawiciel.

Tak więc Asyryjczycy byli pierwszym narodem pogańskim, do którego było skierowane słowo Boże, i który to Słowo przyjął. W pierwszych dekadach po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Ewangelia była głoszona przez prześladowanych wiernych pochodzenia żydowskiego przeważnie w synagogach i kahałach żydowskich. Jednak w Antiochii Syryjskiej dotarła również do pogan, i właśnie tam powstała pierwsza społeczność wierzących nie-Żydów, których nazwano chrześcijanami (Dz 11,26). Zatem w Antiochii Syryjskiej powstał pierwszy kościół nieżydowski, składający się głównie z aramejskojęzycznych Asyryjczyków. Biskupem w Antiochii z ramienia Kościoła Jerozolimskiego został Barnaba, który ściągnął z Tarsu rabbiego Szaula (św. Pawła) i pracował razem z nim przez rok. Od tego czasu św. Paweł rozpoczął misję apostolską wśród pogan wszystkich narodowości na terenie Grecji, Rzymu i Azji Mniejszej. W Antiochii natomiast biskupem został Ignacy, o którym wiemy dzięki pozostawionym przez niego listom do różnych kościołów. Zginął śmiercią męczeńską, a jego pamięć jest czczona w Kościele Syriacko-Prawosławnym, gdzie każdy kolejny patriarcha przyjmuje imię Ignatius jako swoje pierwsze imię.

Legenda, o której wspomina również Euzebiusz z Cezarei, głosi, że w głąb Azji Ewangelia się szerzyła dzięki św. Tadeuszowi (aram. Addaj), który pracował wśród Asyryjczyków. Już w pierwszym stuleciu chrześcijaństwa Asyryjczycy dokonali pierwszego w historii przekładu całego Nowego Testamentu na swój język (aramejski). Na cały świat zasłynęło asyryjskie miasto Edessa, w którym powstały wielkie ośrodki nauki chrześcijańskiej. Król Edessy Abgar był pierwszym w historii władcą, który wprowadził chrześcijaństwo jako religię państwową już w pierwszym stuleciu n.e. W asyryjskim mieście Nisbis (obecnie Nusajbin) w połowie IV wieku powstała szkoła teologiczna, przekształcona później przez św. Efrema w akademię. Była to pierwsza chrześcijańska uczelnia wyższa. Misjonarze asyryjscy dotarli aż do Chin i Indii, gdzie do dziś istnieją założone przez nich kościoły.

Niestety, brak jedności w chrześcijaństwie przyczynił się do prześladowań kościołów asyryjskich. Bizancjum przeprowadzało masakry ludności asyryjskiej na tak wielką skalę, że kościół Syriacki na pewno przestałby istnieć, gdyby nie postać Jakuba Baradeusza (VI w.). Człowiek ten, potajemnie wyświęcony na biskupa, przemierzał całą Azję niosąc pocieszenie zastraszonym wspólnotom, udzielając święceń kapłańskich i pomagając prześladowanym. Odrodzony kościół przetrwał i zachował starożytną liturgię, zwyczaje i język.

Trudno się dziwić, że nękani przez Bizancjum asyryjscy chrześcijanie uznali najazd muzułmański za wyzwolenie. Islam był tolerancyjny dla chrześcijan i Żydów, którzy godzili się na drugorzędną pozycję i byli poddani muzułmanom. Z racji swoich umiejętności handlowych, rzemieślniczych i naukowych (większość Arabów była niepiśmienna) byli potrzebni nowym władcom, którzy chętnie nadawali im różne przywileje i pozwalali na pewną autonomię religijno-kulturową. Ogromna większość meczetów i muzułmańskich pałaców została zbudowana przez chrześcijan, chrześcijanie byli lekarzami i pisarzami (m.in. przepisywali dla muzułmanów Koran). Jednak nowa religia nie dawała „niewiernym” żadnej ochrony, w związku z czym społeczności chrześcijańskie na podbitych przez islam terenach stały się łatwym łupem dla fanatyków i rozbójników.

Największe spustoszenie w kościele Syriackim jednak przyniosły dopiero podboje mongolskie. Próby chrystianizacji Mongołów nie powiodły się, a przyjęcie przez nich islamu zapoczątkowało krwawy terror na nieznaną dotąd skalę. Setki klasztorów i kościołów zrównano z ziemią, setki tysięcy Asyryjczyków poniosło śmierć męczeńską. Wobec zagrożenia dla przetrwania fizycznego, nie było już mowy o nauce i misji.

Szansę na odrodzenie Asyryjczycy upatrywali w utworzeniu własnego państwa po rozpadzie imperium Ottomańskiego. Lecz tym nadziejom nie było sądzone się ziścić… Rządy nowoutworzonych państw ignorowały Asyryjczyków, a świat nie wiedział lub udawał, że nie wie o ich trudnej sytuacji.

Należy pamiętać, że po upadku Niniwy w 612 roku przed Chr. Asyryjczycy nigdy nie posiadali własnego państwa. Kiedy przyjęli i szerzyli chrześcijaństwo w Azji, nigdy nie ubiegali się do przemocy, a ich wiara nie „upolityczniła się”. Toteż w każdym konflikcie byli stroną cierpiącą, mimo że sami żadnego konfliktu nie rozpętali. Historycy asyryjscy wyodrębniają 33 Holokausty Asyryjczyków w latach 339-1992, czyli średnio raz na 50 lat miała miejsce znacząca masakra ludności asyryjskiej. Jeżeli uwzględnimy, że pierwszy taki Holokaust rozpoczęty w roku 339 przez króla Szapura trwał ok. 40 lat, statystyki te powinny nas przerazić. Dokumenty zawierają listy ok. 16 tys. osób, które były zamordowane w tym okresie – lecz prawdziwa liczba ofiar nie jest znana.

Nasilenie masakr ludności asyryjskiej obserwuje się w wieku XX, przypada nań aż 9 z wymienionych trzydziestu trzech. Najbardziej znana z nich dotyczy lat 1914-1915, kiedy Turcja przeprowadziła planową eksterminację ok. 2 mln ludności chrześcijańskiej, w tym kilkaset tysięcy Asyryjczyków. Wówczas miały miejsce pierwsze próby emigracji poza ziemię praojców, której nawet odebrano jej starożytną nazwę. Utworzone w 1933 roku państwo Irak swoje pierwsze zwycięstwo militarne odniosło masakrując kilkutysięczny tłum uchodźców asyryjskich podążających do granicy z Syrią. W latach 1944-1945 miały miejsce masakry Asyryjczyków w Azerbejdżanie i północnym Iranie, a w 1962 roku w Iraku urządzono pogrom, w wyniku którego zginęło 33 chrześcijan. Za czasów Saddama Husajna rozpoczął się exodus Asyryjczyków z Iraku. Według oficjalnych danych w 1987 roku mieszkało ich tam ok. 1,4 mln, z czego ponad 40% obecnie znajduje się na emigracji.

Wyzwolenie Iraku nie przyniosło Asyryjczykom oczekiwanej wolności kulturowej i religijnej. Konstytucja Tymczasowa Iraku zawiera wpis o tym, że islam jest państwową religią tego kraju. W praktyce oznacza to brak jakiejkolwiek ochrony „niewiernych” i pomijanie ich interesów. Nie można więc się dziwić, że już od kwietnia 2003 w Iraku miało miejsce 17 ataków na bezbronną ludność asyryjską. Z nich najbardziej znanym jest atak bombowy na kościoły 1 sierpnia 2003, kiedy zginęło 11 osób, a 5 zostało rannych.

W tym kontekście łatwo jest zrozumieć rozpacz ludności asyryjskiej, która jedyny ratunek widzi w emigracji. Największe skupisko Asyryjczyków w Europie jest w Niemczech (ok. 80 tys.) i w Szwecji (ok. 60 tys.). Jednak pomimo przychylności nowego środowiska i możliwości zabezpieczenia bytu dla tradycyjnie wielodzietnych rodzin, emigracja stwarza poważne zagrożenie dla starożytnego narodu. Słabnie ich przywiązanie do języka, kultury i tradycji, a także do wiary, za którą całe pokolenia przodków oddawały swoje życie. Ale mimo wszystko ten lud biblijny wciąż istnieje, wyznaje jedną z najbardziej starożytnych odmian chrześcijańskiej wiary i na co dzień mówi językiem używanym przez Abrahama, proroka Daniela oraz pana Jezusa.

Asyryjczycy – biblijny lud z odległych czasów i terenów – stali się nam bliżsi. Ratując swoje życie zostali zmuszeni do porzucenia swojej ziemi i osiedlenia się w krajach Unii Europejskiej, do której my też należymy. Nawet w Berlinie możemy znaleźć kilka parafii asyryjskich, gdzie odprawia się starożytną liturgię w biblijnym języku. Tak samo jak nam, zagraża im utrata tożsamości kosztem zdobycia dóbr materialnych. I tak samo jak im, zagraża nam islam, który jest przychylny każdemu, kto jest mu potrzebny, i bezwzględny dla każdego, kto pragnie zachować swoją tożsamość i wiarę w Jezusa…

Możemy wiele od siebie nawzajem się nauczyć.

 

 

Fragmenty książki Euzebiusza z Cezarei, Historia kościelna, Poznań 1924.

Ewangelizacja asyryjskiej Edessy

(I,13:4-5) Po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Chrystusa, Tomasz, jeden z dwunastu apostołów, wysłał za Bożym natchnieniem Tadeusza, należącego do grona 70 uczniów Chrystusowych, do Edessy, by tam jako herold i ewangelista opowiadał naukę Chrystusową; przez niego spełniły się wszystkie obietnice Zbawiciela naszego. Zdarzeń tych mamy piśmienne świadectwo, wyjęte z archiwów Edessy, podówczas stolicy królewskiej.

(II,1:6-7) Po przybyciu do tego kraju Tadeusz leczy Abgara słowem Chrystusowym i podziw u tamtejszych obywateli wywołuje cudami niezwykłymi. A gdy ich przez swe czyny przygotował i przywiódł do ukorzenia się przed mocą Chrystusową, zrobił ich uczniami nauki zbawienia. Od tego czasu aż po dzień dzisiejszy związane jest całe państwo edeskie z imieniem Chrystusowym, jako że posiada niezwykły zgoła dowód łaskawości Zbawiciela naszego.

 

Pierwszy kościół nieżydowski w Antiochii

(II,1:8) Po śmierci męczeńskiej Stefana wybuchło ze strony Żydów pierwsze i bardzo wielkie prześladowanie kościoła jerozolimskiego, a wszyscy uczniowie, z wyjątkiem samych tylko dwunastu apostołów, rozproszyli się po Judei i Samarii, niektórzy z nich, jak mówi Pismo Boże, dotarli aż do Fenicji, Cypru i Antiochii. Dotąd jednak nie śmieli zwrócić się ze słowem wiary do pogan, lecz opowiadali je samym tylko Żydom.

(II,3:3) W Cezarei Palestyńskiej przyjął Korneliusz jako pierwszy z całym swym domem wiarę Chrystusową, a to dzięki objawieniu Bożemu i współpracy Piotrowej. Następnie uwierzyło bardzo wielu innych Hellenów w Antiochii, gdzie Ewangelię opowiadali ci, którzy się byli rozproszyli za prześladowania Stefanowego. W krótkim czasie kościół Antiocheński doszedł do rozkwitu i pełnego rozwoju, jako że się tam znaleźli w wielkiej liczbie prorocy jerozolimscy, a z nimi Barnaba i Paweł oraz cała rzesza braci. Tam też wypłynęło po raz pierwszy imię chrześcijan, jak ze źródła świeżego i obfitego.

 

Biskupi asyryjscy

(III,22) W Antiochii pierwszym biskupem był Ewodius, a drugim słynny podówczas Ignacy.

(III,36:2-4) …Ignacy, sławny dziś jeszcze, który jako drugi następca Piotra zasiadł na biskupstwie antiocheńskim. Został on, jak powiadają, wysłany z Syrii do Rzymu, by tam dla świadectwa, które złożył Chrystusowi, stać się pastwą dzikich zwierząt. Gdy pod najczujniejszym okiem straży żołnierskiej odbywał podróż przez Azję, krzepił swymi przemowami i upomnieniami kościoły po wszystkich miastach, przez które przechodził.