Turcja zabiera chrześcijanom nieruchomości

Mniejszości etniczne i religijne w Turcji mają uzasadnione obawy, czy nie szykuje się kolejna ich zagłada. Tak samo zaczynało się 100 lat temu: Turcja znacjonalizowała nieruchomości należące do Kościołów, m.in. do Kościoła Syriacko-Ortodoksyjnego i przekazała je pod kontrolę Dijanetu, czyli departamentu do spraw religii. Oznacza to, że decyzją władz religijnych każdy z przejętych kościołów, klasztorów i innych budynków może zostać przerobiony na meczet, albo na szkołę koraniczną, na halę sportową, na magazyn lub nawet zostać zburzony.

Wśród obiektów przekazanych oficjalnie tureckim władzom muzułmańskim Dijanet  znalazł się klasztor Mor Gabriel – założony w 397 r. jest obecnie najdłużej działającym klasztorem na świecie. Okoliczni Kurdowie już od dłuższego czasu nękają klasztor pozwami: mnisi zamieszkujący klasztor zostali niesłusznie oskarżeni i osądzeni o zajęcie państwowej ziemi i nielegalne zbudowanie obiektu chrześcijańskiego na ziemi muzułmańskiej. Mimo że klasztor powstał w IV wieku, kiedy nie było na świecie islamu, a Turków i Kurdów nie było nawet w okolicach Tur Abdinu, władze tureckie uznały roszczenia miejscowych Kurdów muzułmanów za słuszne i odrzuciły apelację złożoną przez chrześcijan Asyryjczyków.

Najśmieszniejszym elementem tej gry jest oświadczenie tureckiego rządu, że klasztor nie zostanie odebrany chrześcijanom, jeśli będą w stanie udokumentować, że prawnie do nich należy. Na wszelki wypadek wyjaśniam, że Asyryjczycy, Ormianie i Grecy są w stanie udokumentować swoje prawa własności na tysiące obiektów i hektarów ziemi w Turcji, nielegalnie zajętych przez państwo tureckie i przez muzułmanów jako osoby prywatne po wymordowaniu chrześcijan. Niemniej jednak, dokumenty te nie są w ogóle uznawane przez władze tureckie. Dlaczego? Ponieważ władze muzułmańskie uznają tylko świadectwo muzułmanów, a muzułmanie świadczą, że klasztor Mor Gabriel zbudowano na ziemiach muzułmańskich. Każdy dokument, niezgodny z tym świadectwem, po prostu nie będzie uznany.

Przywódcy kilku organizacji Asyryjczyków (Assyrian Universal Alliance USA, American Mesopotamian Organization USA and Restore Nineveh Now Foundation USA) wystosowali pismo do rządu USA i władz ONZ żądając, by turecka „polityka nietolerancji religijnej i etnicznej została powstrzymana, a klasztory i kościoły zostały zwrócone ich prawowitym właścicielom”.

Asyryjczycy nieprzerwanie mieszkają w tym regionie od ponad 5500 lat, a ich liczba drastycznie zmniejszyła się w wyniku masakr rozpoczętych na wezwanie sułtana do dżihadu w 1914 r. Dzisiaj kulturze asyryjskej grozi ostateczne zniszczenie.

Ziemia utracona

 

 

Asyryjczycy bojkotują konferencję ONZ planującą przekazanie Doliny Niniwy Kurdom

Utworzenie „Syryjskiego Kurdystanu” oznacza koniec chrześcijaństwa w Syrii